KRAŚNIK - Historia gminy żydowskiej
2008-03-31
autor: p. Świątek
|
|
W Kraśniku przez setki lat mieszkali i tworzyli Żydzi, wzbogacając i pomnażając zasoby kultury materialnej i duchowej Lubelszczyzny. Spotykały się w Kraśniku różne kultury i religie, które posiadają wspólną historię i dziedzictwo. Śladem obecności społeczności żydowskiej w Kraśniku są miejscowe pamiątki kultury materialnej, zabytki architektoniczne - synagogi, łaźnia i cmentarz. Pamięć o współistnieniu sąsiadów Żydów i Polaków jest ważnym źródłem lokalnej historii tego pięknego miasta.
Osadnictwo żydowskie w okolicach Kraśnika, podobnie jak na prawie całej Lubelszczyźnie, sięga XVI w. Pierwsza wzmianka o Żydach Kraśnika pochodzi z 1530 r. Jest to informacja o kupcach żydowskich, którzy przewozili przez lubelską komorę celną wosk i jedwab. W 1531 r. źródła historyczne podają, że Żydzi kraśniccy Mojżesz i Salomon utrzymywali kontakty handlowe z Gdańskiem. Właścicielem Kraśnika był wtedy Jan Tęczyński.
Początkowo w Kraśniku obowiązywał przywilej „De non tolerandis Judeis", który nakazywał Żydom zamieszkiwanie poza obszarem murów miejskich. Po śmierci Jana Tęczyńskiego Kraśnik dostał się w ręce książąt Olelkiewiczów-Słuckich, którzy byli bardziej liberalni dla ludności żydowskiej. W 1584 r. książę Aleksander Słucki nadał Żydom prawo zamieszkania w Kraśniku, „Naznaczając od nich podatki po czerwonym złotym i twardym talarze z całych placów, połowę zaś tej kwoty z półplaców". Po zniesieniu zakazu nastąpił dynamiczny rozwój gminy zydowskiej. W 1593 roku istniała już miejscowa synagoga, dom kantora oraz szpital. Dalszy intensywny rozwój gminy żydowskiej miał miejsce na początku XVII w., po przejęciu Kraśnika przez Ordynację Zamoyską.
Bardzo ważnym źródłem historycznym nt. ludności żydowskiej w Kraśniku jest inwentarz z 1631 r., opracowany w czasach nam współczesnych przez Janinę Morgensztern. Kraśnik w 1631 roku liczył ponad 2300 mieszkańców, w tym ok. 380 Żydów, którzy stanowili 11 % ogółu mieszkańców. Miasto wewnątrz murów liczyło 122 domy mieszkalne, z czego 30 należało do Żydów. Żydzi zamieszkiwali przy rynku, przy ul. Lubelskiej, Żydowskiej oraz przy murach miejskich. Dziewięć z dwunastu domów przy ul. Żydowskiej należało do Żydów. Mieściła się tutaj jedyna w mieście kamienica, której właścicielem był kupiec żydowski Moszka, zwany Bogatym. W rynku stał dom Jakuba Bera, zwany domem heliaszowskim, który należał przedtem do Heliasza, jednego z pierwszych osiedleńców żydowskich w Kraśniku. Przy murach miejskich mieli swoje domy rzeźnicy - rodziny Abla, Okasa i Łobody, grabarz Hośko, Lezor Szkolnik oraz kantor. W tym rejonie znajdowały się także szpital żydowski. Księgi miasta Kraśnika z pierwszej polowy XVII w. wymieniają wśród mieszkańców Żydów m.in. starszego żydowskiego Abrama Józkowicza, rodzinę Abrama Kochmana, rzeźnika Matysa Rusinka, Szymona Czopownika oraz Abrama Sukiennika i Icko Krawca. Z dokumentów dowiadujemy się także wiele na tematy związane z sytuacją ekonomiczną Kraśnika. Żydzi w tym czasie płacili podatki na rzecz właścicieli miasta - Zamoyskich. Wnosili tzw „opłaty od żydostwa" od posiadanego domu w postaci korzennej i czynszowej, podatek łaziebny, od tzw. osiadłości oraz podatek od wykonywania zawodów. Żydzi w Kraśniku wykonywali w tym okresie zawody: rzeźników, słodowników, szynkarzy miodu. Handlowali płótnem, solą. Zajmowali się pośrednictwem, pożyczaniem pieniędzy. . Żyd Mosiek Markowicz prowadził na dużą skalę handel z Gdańskiem, zawożąc Wisłą zboże, a sprowadzając m.in. śledzie. W Kraśniku przy dzisiejszej ul. Podwalnej od XVI do XVII wieku istniał odrębny cmentarz społeczności żydowskiej. Miał on powierzchnię 0,16 hektara. W czasach współczesnych teren cmentarny zabudowano.
W 1637 r. w mieście wybuchł pożar, a o podpalenie oskarżono Żyda Borucha. Właściciel miasta Tomasz Zamoyski zabronił Żydom odbudowywać domy i kramy w rynku; wydzielono im specjalne tereny mieszkalne. Dekret Zamoyskiego uchylony został dopiero w 1661 roku. W latach 1637- 1654 odbudowano po pożarze synagogę, umieszczając ją w innym miejscu - w pobliżu murów miejskich (obecna duża bożnica). Z tego okresu pochodzi sala główna „dużej" synagogi.
Rozwój kraśnickiej gminy żydowskiej zahamowany został przez powstanie Chmielnickiego w latach 1648- 1654. Rozruchy antyżydowskie wybuchły wtedy m.in. w Kraśniku, Biłgoraju i Tomaszowie. Haniebną tradycją mieszkańców dawnego Kraśnika były pogromy ludności żydowskiej. Rabowano sklepy oraz domy Żydów.
Dość liczna gmina żydowska Kraśnika cieszyła się szacunkiem wśród społeczności Żydów Rzeczypospolitej szlacheckiej. Wysyłała jednego z trzech przedstawicieli ziemi lubelskiej do żydowskiego Sejmu Czterech Ziemstw (Waad), odbywającego się w czasie jarmarków m.in. w Lublinie i Jarosławiu.
W 1657 r. nastąpił najazd Szwedów, którzy zniszczyli i zrabowali miasto. Ucierpiała także gmina żydowska. W drugiej połowie XVII wieku założono kolejny cmentarz żydowski. (Tzw. stary cmentarz żydowski przy ul. Strażackiej został zamknięty w XIX w. Obecnie jest tam park). Na początku XVIII w., po licznych kataklizmach miasto zubożało. Ratusz dostał się w arendę Żyda Berka, który czerpał dochody z budynku. W 1731 r. budynek za zgodą dziedzica kupił Żyd Hecek Eliaszowicz. Żydzi wykupili w tamtym czasie wiele innych budynków w mieście.
Niek?óre miejscowości Lubelszczyzny w połowie XVIII w., takie jak Kraśnik, Głusk, Józefów Ordynacki, Lubartów i Łęczna zamieszkane były przez Żydów nawet w 50 %. W 1787 r. Żydzi liczyli 67%społeczności miasta. Gmina liczyła 2416 Żydów. W 1827 r. Kraśnik liczył 3530 mieszkańców, w tym 1961 Żydów. Według Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich, wydanego w 1883 r.- „Ludność K. wynosi 4621 dusz, w tem katol. mężczyzn 1085 , kobiet 1127, żydów męż. 1150, kob. 1259". To samo źródło podaje informacje o upadku kultury, gospodarki i edukacji w mieście: „... obecnie K. jest najwięcej handlowym punktem w powiecie; obroty jednakże w handlu zbożem stopniowo zmniejszały się, z chwilą zaś otwarcia kolei Nadwiślańskiej upadły. Mieszczanie, nawet najzamożniejsi, dzieci nie kształcą, poprzestając na szkółce elementarnej, żydzi toż samo;".
W pierwszej połowie XIX w. założono w Kraśniku nowy cmentarz żydowski. W tym czasie powstała także "mała" synagoga w Kraśniku, wzniesiona zapewne w latach 1823 - 1857, aby pomieścić wszystkich wiernych na modlitwach. Odbywała się w niej także edukacja męskiej części gminy żydowskiej; stąd nazywano ją także przyszkółkiem. W 1875 r. przeprowadzony został remont ucierpiałej w pożarze w 1861 r. „dużej"synagogi, która „ mogła pomieścić 300 mężczyzn i 400 kobiet.
W czasie I wojny światowej w 1914 r., kiedy okolice Kraśnika były terenem krwawych walk armii rosyjskiej i austriackiej, doszło do konfliktów polsko-żydowskich. Żołnierze rosyjscy zabili obu miejscowych rabinów.
W okresie międzywojennym Kraśnik był jedną z ważniejszych gmin żydowskich na Lubelszczyźnie. W Kraśniku w 1921 r. żyło 4200 Żydów, stanowiąc 50,6 % ogółu mieszkańców. Rozwijała się działalność kulturalna wśród społeczności żydowskiej. W 1924 r. rozpoczęła działalność Biblioteka Żydowska im. L. Pereca. W 1935 r. w Kraśniku wybudowano szkołę dla dzieci polskich i żydowskich. W 1939 r. uczęszczało do niej 314 żydowskich dzieci, co stanowiło 40 % wszystkich uczniów.
Podczas II wojny światowej Niemcy utworzyli w Kraśniku już na początku 1940 roku getto. W mieście było wtedy ok. 15 500 mieszkańców, w tym ponad 5 000 Żydów, a na terenie powiatu żyło ich ponad 12 000. W Kraśniku funkcjonowały obozy pracy przymusowej dla Żydów „Synagoga" i „Wifo". W Budzyniu pod Kraśnikiem utworzono obóz zagłady - podobóz Majdanka, który później stał się samodzielnym obozem koncentracyjnym. W Kraśniku okupanci zdewastowali tereny dawnych cmentarzy żydowskich. Do Kraśnika i Zaklikowa Niemcy kierowali Żydów z całego powiatu, których stopniowo wywozili do obozów śmieci. Byli oni kierowani m.in. do obozów w Budzyniu, Majdanku i Bełżcu. Niemcy wymordowali prawie wszystkich mieszkańców gminy żydowskiej Kraśnika. Ocaleli tylko nieliczni.
Niektórzy Żydzi z Kraśnika i okolic postanowili walczyć z okupantem. Świadczą o tym wspomnienia Aleksandra Marciniaka, który okupację spędził w Urzędowie pod Kraśnikiem: „W dniu zbiórki Josek nie poszedł na miejsce zbiórki, po prostu dokładnie zniknął, a razem z nim tak samo nie poszło na śmierć kilkunastu młodych sprawnych Żydów. W tym czasie w Urzędowie kwaterowali niemieccy mordercy w mundurach Schutz Polizei, mundury zielonkawe, z żółtymi wyłogami, na szyjach mieli zawieszone swego rodzaju ryngrafy, oni to łapali po okolicznych lasach i polach Żydów zbiegłych, którzy nie stawili się na zbiórkę. Dwóch z nich zakwaterowanych było w samym pocztowym biurze, a kilka lub kilkanaście dni po akcji, w nocy do okna od podwórza ktoś delikatnie zapukał. Do kuchni wszedł Josek Weinman, okazało się, że Matka coś dla niego przechowała i przyszedł to odebrać. Był ubrany w angielską kurtkę mundurową, na ręce opaska biało-czerwona z napisem: ARMIA KRAJOWA, za pasem dwa granaty, niemiecki pistolet "parabellum" (którym dał mi się przez chwilę pobawić), a na ramieniu niemiecki Schmeisser, dzisiaj powiedzielibyśmy: "automat". Dlaczego zrobiło to na mnie takie wrażenie? Otóż znamy liczne obrazy Żydów z tego okresu, ludzi złamanych, idących na śmierć, często bez protestu. A tu młody żydowski żołnierz, w polskim mundurze, uzbrojony, zdecydowany walczyć i mścić swoich pomordowanych ziomków, widok jego mam do dziś przed oczami, boleję, że już go nigdy nie dane mi było spotkać Joska Weinmana, żydowskiego bohatera, który zamiast posłusznej i okrutnej śmierci wybrał walkę."
Przykładem ocalenia dziecka żydowskiego przed zagładą jest historia Basi Tenenbaum, która została uratowana przed śmiercią za sprawą proboszcza parafii w Dzierzkowicach, w okolicach Kraśnika, księdza Józefa Baranowskiego. Młode małżeństwo Chemia i Sara Tenenbaum, mające krewnych w Kraśniku, oddało córeczkę katolickiemu księdzu. Ten znalazł dla dziewczynki przybranych opiekunów. Dzieckiem zaopiekowało się małżeństwo Aleksander i Apolonia Ołdakowie, mieszkający w domu Szczepana i Zofii Wojtaszków w Dzierzkowicach Woli.
Bezpośrednio po II wojnie światowej w Kraśniku mieszkali jeszcze dawni mieszkańcy żydowscy. Wspomina o tym Zdzisław Latos: „W sąsiedztwie rynku, wokół synagogi w okresie okupacji było getto, którego fragmenty w postaci zasieków z drutu kolczastego były jeszcze widoczne w okresie powojennym. Synagogi były zdewastowane, otwarte, wiatr i dzieci rozrzucały pergaminowe foliały." „W początkowym okresie jeszcze jakiś Żyd wyciągał ukryty towar i zachęcał: Nu takiego towaru, takiej bielskiej wełny, takich butów to ze świecą nie znajdziecie, Nu takie podszycie, to na całe życie, ręce nogi połamiecie, a takich butów nie zedrzecie. Kupujący odpowiadał: Daj Boże, płacił i odchodził zadowolony". „Mieszkając przy ul. Podwalnej, chodziłem po „macewach", którymi z nakazu Niemców wyłożona była ul. Wesoła."
W czasach PRL, w 1945 r. synagoga kraśnicka została przeznaczona na warsztaty spółdzielni rzemieślniczej, a po 1980 r.- opuszczona. W 1989 r. podjęto tam remont, którego nie ukończono. We wrześniu 2005 r. synagoga stała się własnością Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego i udostępniono ją do zwiedzania. W przyszkółku w 1948 r. urządzono punkt skupu, a w 1966 r. zamurowano część okien. Od 1986 r. trwają prace renowacyjne. W Kraśniku przy ul. Bagno znajduje się także łaźnia rytualna -mykwa, przeznaczona na dom starców.
Na cmentarzu żydowskim znajduje się pomnik pamięci Żydów Kraśnika. Zachowały się tam trzy nagrobki. W kwietniu 1990 roku z inicjatywy Fundacji Rodziny Nissenbaumów wmurowano w murze Szkoły nr 2 tablicę upamiętniającą męczeństwo uczniów żydowskich. Zabytkami kultury żydowskiej opiekuje się w Kraśniku miejscowa organizacja pozarządowa Regionalne Stowarzyszenie Miłośników Kraśnika. W latach 2003- 2004 powstał projekt „Polacy i Żydzi w Kraśniku - razem ale osobno", realizowany przez I LO im. Tadeusza Kościuszki w Kraśniku. W Jerozolimie na pomniku upamiętniającym miejscowości, gdzie żyli i mieszkali Żydzi, znajdują się następujące miejscowości powiatu janowsko-kraśnickiego: Kraśnik, Annopol, Urzędów, Chrzanów, Modliborzyce, Zakrzówek, Janów Lubelski i Zaklików.
Opracowano na podstawie m.in.: Bartosiewicz J., Basia - uratowane żydowskie dziecko, w: Regionalista. Kraśnik, 12(1999), s. 54- 57; Bartosiewicz J., Pociągi pełne nieszczęścia, w: Regionalista. Kraśnik, 15(2000), s. 72-78; Latos Z., Kraśnik w latach 1945-1951, jaki zapamiętałem..., w: Regionalista. Kraśnik, 7(1997), s. 50-53, Mańkowski Z., Pierwsze miesiące okupacji niemieckiej w Kraśniku (październik 1939 - maj 1940), w: Regionalista. Kraśnik, 7(1997), s. 58-63; Morgensztern J., Wiadomości o ludności żydowskiej w Kraśniku na podstawie inwentarza z 1631 roku, w: Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego, 32(1959), s. 27-42; Słownik Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich, t. 4, Warszawa 1883, s. 630-633; Strug J., Ulice Kraśnika, 15(2000), s. 79; Szymanek W., Obóz „Wifo" w Kraśniku, w: Regionalista. Kraśnik, 15(2000), s. 52; Szymanek W., Wichrowski Z., Z kalendarium historycznego miasta Kraśnika (1142-1994), w: Regionalista. Kraśnik, 7(1997), s. 2-18; Wichrowski Z., Wędrówki ratusza, w: Regionalista. Kraśnik, 7(1997), s. 22-23.
»powrót
|